BLYSS jedną nogą za burtą….

BLYSS jedną nogą za burtą….

BLYSS jedną nogą za burtą…. Tymi słowami można opisać sytuację, w której znalazła się nasza drużyna po pierwszym meczu barażowym z drużyną TOP Bolesławiec. Ale od początku…

Goście przed spotkaniem traktowani byli jako faworyci pojedynku. Do pierwszych partii przystąpili Norbert Mnich z Tomaszem Matlągiem oraz Wojtek Iwasyszyn z Krzysztofem Stamirowskim. Norbert po skoncentrowanej grze gładko poradził sobie z przeciwnikiem i szybko wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Wojtek prowadząc w pierwszym secie aż 10:6 nie zdołał zdobyć decydującego punkta i przegrał 10:12. W kolejnych dwóch setach przeciwnik dominował od początku do końca wygrywając z naszym zawodnikiem 3:0. Kolejne starcie odbyło się między Piotrkiem Gerlicem a Jaźwcem. Pierwszy set gładko przegrany 4:11. W drugim akcja toczyła się punkt za punkt, jednak w końcówce przeciwnik lepiej zagrał i wygrał 11:9. W trzecim secie Piotrek prowadził 8:2 a później 10:8 aby w efekcie uznać wyższość przeciwnika i przegrać 11:13. Do remisu doprowadzić miał Marek Płóciennik, który grając przeciw Grzegorzowi Rogóżowi zafundowali publiczności niezłe widowisko. Gra na wysokim poziomie zmotywowała kibiców do owocnego dopingu. Przy stanie 10:6 w piątym secie dla Rogóża, zawodnicy oraz kibice z Bolesławca widzieli już zwycięstwo swojego zawodnika. Naprzeciw temu miał coś Płóciennik, który grając do ostatniej piłki doprowadził do równowagi. Przy stanie 13:12 miał okazję do zwycięstwa, jednakże źle odebrał podanie przeciwnika i ostatecznie przegrał 13:15.

Gry deblowe miały dać nadzieje na szczęśliwe zakończenie rywalizacji. Stało się dokładnie na odwrót. Deble zostały wygrane przez przeciwników przy bardzo małym oporze naszych graczy. Zarówno para Duda – Płóciennik jak również para Mnich – Iwasyszyn ulegli rywalom nie wygrywając seta. Przy stanie meczu 1:5 ciężko zebrać siły na drugie gry singlowe.

Wyraźne problemy z formą przeciwników mieli nasi zawodnicy na „dwójce” Zarówno Piotrek Gerlic jak również Grzesiek Duda bez historii ulegli odpowiednio Stamirowskiemu oraz Jaźwcowi w stosunku setów 0:3. Dwa wygrane single na pierwszym stole pozwoliły naszej zakończyć pierwsze spotkanie barażowe wynikiem 3:7, bowiem na wysokości zadania stanęli Norbert Mnich i Marek Płóciennik, którzy swoje partie wygrali w stosunku setów 3:1 oraz 3:0.

W dniu 31 maja na hali sportowej w Bolesławcu odbędzie się mecz rewanżowy. Będzie to okazja do rehabilitacji za nie do końca udane pierwsze spotkanie, bowiem walkę o awans można już pomału przełożyć na następny sezon…