LITS Anders Żywiec – LZS Blyss Kujakowice 28.10.2016

LITS Anders Żywiec – LZS Blyss Kujakowice 28.10.2016

Po zwycięskim meczu nad Tarnowskimi Górami nasz zespół udał się w daleką podróż do Żywca. Na wstępie należy zauważyć, ze względu na katastrofalne warunki drogowe przybyliśmy na mecz na ostatnią minutę. Dzięki uprzejmości gospodarzy otrzymaliśmy taki czas rozgrzewkowy jaki potrzebowaliśmy, za co bardzo dziękujemy.

W pierwszej odsłonie Wojciech Głuszek postawił warunki Waldemarowi Palowi doprowadzając do decydującego seta, w którym to jednak Pal wykazał się większą skutecznością i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Na sąsiednim stole odbywała się druga pięciosetówka. Marek Płóciennik wydawał się kontrolować przebieg spotkania z Jackiem Stokłosą, jednak to zawodnik gospodarzy prowadził w setach 2:1. Marek skupił się jeszcze bardziej utrzymując piłkę dłużej w stole niż robił to przeciwnik, a kolejne sety zwyciężył odpowiednio 11:9 i 11:6. Najstarszy zawodnik naszego zespołu Tomasz Wdowik nie dał pograć Dominikowi Kuflowi, który nie po raz pierwszy musiał pogodzić się z porażką przeciwko Wdowikowi. Nasz rutyniarz w trzech setach wyprowadził po raz pierwszy w tym spotkaniu Kujakowice na prowadzenie. Również w trzech setach powinien doprowadzić do ponownego remisu Michał Siwiec, który z Piotrkiem Gerlicem prowadził 2:0 i 10:9. Nasz kapitan broniąc dwie piłki meczowe wślizgnął się do czwartego seta. Tam również tempo nadawał Siwiec, który prowadził 7:4. Siedem piłek wygranych z rzędu pozwoliło Gerlicowi doprowadzić do piątego seta. Tam role się odwróciły i Piotrek wyszedł na prowadzenie 7:2. Nie potrafił jednak go utrzymać i po chwili przy stanie 10:9 dla Siwca bronił trzecią piłkę meczową. Również ta sztuka się udała a spotkanie zakończyło się szczęśliwym dla nas wynikiem 13:11 dla Gerlica. Nasz zespół prowadził 3:1 co stawiało go w dosyć komfortowej sytuacji.

W przewadze punktowej nic nie zmieniło się po grach deblowych. Swoje piłki setowe w dwóch odsłonach miała para Wdowik – Duda, jednak przeciwnicy Pal – Siwiec nie pozwolili odebrać sobie zwycięstwa. Zacięta walka trwała na pierwszym stole. Każdy set był wyrównany, a nasza para Płóciennik – Głuszek lepiej kończyli decydujące wymiany zwyciężając z parą Stokłosa – Kufel 3:1.

Mocno podrażnieni gospodarze zabrali się do odrabiania strat. Waldek Pal nie dał szans Tomkowi Wdowikowi a Jacek Stokłosa po przegranym pierwszym pojedynku był na najlepszej drodze, aby zrehabilitować się w pojedynku z Piotrkiem Gerlicem. Stokłosa w trzecim secie obronił siedem piłek setowych wykorzystując swoją trzecią, tym samym objął prowadzenie 2:1 w setach. W czwartej odsłonie zawodnik gospodarzy wysoko prowadził 5:1. Systematyczne odrabianie strat i walka do ostatniej piłki pozwoliła Gerlicowi po raz kolejny tego wieczoru wrócić z dalekiej podróży i doprowadzić do decydującego seta. Tam do stanu 7:7 walka toczyła się punkt za punkt a więcej sił na końcówkę meczu zachował Gerlic wygrywając 11:7. W przedostatnim pojedynku wieczoru Wojtek Głuszek mógł zapewnić niezwykle ważne zwycięstwo naszej drużynie. Prowadząc w setach 2:1 nie udało mu się skończyć paru piłek a rozstrzygnięcie musiało zapaść oczywiście w piątym secie. Dominik Kufel prowadził aż 8:3. Wojtek grał jednak do końca, a na tablicy zawidniał wynik 9:9. Do tego nasz zawodnik miał podanie po swojej stronie. Nic z tego niestety nie wynikło, bowiem Kufel wygrał obie kolejne wymiany. Cała sala skupiła się na ostatnim pojedynku, który rozegrali Michał Siwiec i Marek Płóciennik. Marek Prowadził w pierwszym secie 9:7 aby przegrać 9:11, w drugim gonił rywala przez całą długość seta, którego wygrał 11:9. W trzecim secie uspokoił grę popełniając dużo mniej błędów. Zwyciężył 11:8. W piątym secie kontynuował wcześniejsze założenia zwyciężając 11:6. O niebywałej zaciętości świadczy fakt, iż rywalizacja zakończyła się o godzinie 22:01

Wygraną 6:4 w Żywcu można uznać za sukces i należy się cieszyć z pełnej zdobyczy punktowej. Należy również zauważyć, iż z obiektywnego punktu widzenia remis byłby trochę sprawiedliwszym wynikiem. Dwa punkty są przede wszystkim zasługą ogromnego zaangażowania zawodników oraz woli walki. Gratulujemy zwycięstwa i prosimy o więcej w starciu z Czechowicami. Drużynie LITS Żywiec należą się podziękowania za spotkanie, które przebiegało w sportowej atmosferze.